Kopalnia Wesoła inwestuje w w najbardziej wydajne parcele wydobywcze

 

Plany produkcyjne na lata 2019-2020 zakładają wzrost wydobycia z 2,1 mln do 2,2 mln ton rocznie - mówi dyrektor kopalni Mysłowice-Wesoła Aleksander Chowaniec .

 

Jak przebiega proces przekazywania do SRK infrastruktury części kopalni Mysłowice-Wesoła?


Przypomnę, że w 2017 r. zostały zdefiniowane cele, których realizacja jest warunkiem osiągnięcia optymalnego modelu kopalni. Za najbardziej pilne zadanie uznano konieczność uproszczenia struktury kopalni poprzez przekazanie do Spółki Restrukturyzacji Kopalń nieprodukcyjnej części zakładu górniczego, czyli rejony szybów Wschodni I, Wschodni II i Południowy wraz z siecią ok. 30 km wyrobisk podziemnych. Znacznie ograniczyło to koszty związane z utrzymaniem tej części zakładu i nie wpłynęło negatywnie na jego funkcjonowanie. Proces przekazywania majątku do SRK został zrealizowany w zakładanym terminie do końca 2018 r. Od tego momentu procesy likwidacyjne są prowadzone i nadzorowane przez SRK, a w zakresie niezbędnym do zachowania bezpieczeństwa obu zakładów w porozumieniu z kopalnią Mysłowice-Wesoła.

 

Istotną kwestią jest wentylacja kopalni. Na czym polegają zmiany w tym systemie?


Kopalnia przechodzi okres restrukturyzacji techniczno-organizacyjnej. Przejawia się on m.in. w upraszczaniu sieci wentylacyjnej, która musi nadążyć za zmianami frontu eksploatacyjnego. Najważniejsze to zapewnienie odpowiedniej ilości powietrza i warunków klimatycznych w aktualnie eksploatowanych parcelach: 416 Az, 510 B1, 510Aw oraz 510 Dw. W perspektywie dotyczy to również udostępnianych partii C i S. Temu służą m.in. strategiczne inwestycje polegające na drążeniu kapitalnych wentylacyjnych wyrobisk kamiennych. Równolegle podjęliśmy działania mające na celu ograniczenie negatywnego wpływu zagrożeń wentylacyjnych. Pożarowe stanowi tu niewątpliwie priorytet. W rejonie szybów Wacław i Wentylacyjny II trzeba będzie wybudować podsadzkownię oraz instalację do podawania pyłów. Dotychczasowa jest w znacznym stopniu wyeksploatowana. Pewna część planowanych inwestycji już została wykonana. Mam na myśli m.in. rurociągi podsadzkowe.

 

Kopalnia schodzi z wydobyciem coraz niżej. Klimatyzacja grupowa w tych warunkach staje się niezbędna. Jakie są plany w tym zakresie?


Mamy koncepcję zagospodarowania zdemontowanej instalacji pochodzącej z przekazanego do SRK ruchu Śląsk, co w sposób znaczący zredukuje koszty inwestycji. Trwa też przebudowa odcinka przekopu głównego na poz. 465 m pod zabudowę urządzeń klimatyzacji grupowej. Klimatyzacja grupowa zwiększy wydajność pracy, zmniejszy ilość zmian roboczych i ograniczy ilość wody wykorzystywanej do zasilania lokalnych urządzeń klimatycznych. Przyniesie to z pewnością duże oszczędności.

 

Problemy natury geologicznej oraz ograniczenia wynikające z ochrony powierzchni sprawiły, że przed kopalnią stanęło widmo utraty ciągłości wydobycia. Zdołaliście je rozwiązać?


Zdecydowanie. I właśnie w tym celu podjęta została decyzja o uruchomieniu eksploatacji w pokładzie 416 w partii C oraz w pokładzie 349 w partii S. Jeśli chodzi o partię C, to z planowanych ok. 7,5 km wyrobisk przygotowawczych wykonano już 2,6 km. Pokonaliśmy przy okazji graniczny uskok Jakub o zrzucie ok. 30 m i wykonaliśmy wiercenia badawcze. Dzięki utrzymaniu dotychczasowego tempa robót górniczych uruchomienie pierwszej ściany wydobywczej w partii C w pokładzie 416 planowane jest na 2021 r. Łączną ilość udostępnianych zasobów w pokładach 416, 501 i 510 szacujemy na ok. 51 mln t węgla. Z kolei roboty udostępniające w pokładzie 349 w partii S pozwolą zwiększyć bazę zasobową o kolejne 10 mln ton węgla o dobrych parametrach jakościowych. Aktualny stan zaawansowania to ok. 1 km wyrobisk z planowanych ok. 6,7 km. Najważniejszym elementem będzie pokonanie uskoku Książęcego o zrzucie ok. 420 m. Uruchomienie eksploatacji przewidujemy w 2022 r.

 

Nowoczesna kopalnia to wysokie ściany o długich wybiegach i nowoczesny sprzęt eksploatacyjny. W przeciwnym razie trudno snuć ambitne plany o zwiększaniu wydobycia. Zgadza się pan z tym?


Tak, dlatego inwestujemy w najbardziej wydajne parcele wydobywcze. Eksploatacja pokładu 416 w partii Az odbywa się ścianami o wybiegach do 1350 m. To gwarantuje przynajmniej 1 rok ciągłego wydobycia z jednej ściany w granicach 3500-4000 t/d. Aktualnie po zakończeniu likwidacji ściany 413 rozpoczniemy proces zbrojenia ściany 412. Wydobycie z pokładu 416 Az uzupełniane jest sukcesywnie eksploatacją pokładu 510 w partiach B i D, gdzie funkcjonują wysokowydajne kompleksy ścianowe o wysokości do 4,5 m. W pokładzie 510 Aw ściana odprężająca liczy do 3,0 m wysokości. Utrzymywany aktualnie model kopalni przynosi zakładane efekty w postaci realizacji założeń w zakresie uzyskania zaplanowanego wydobycia i ten fakt napawa nas optymizmem.

 

Istnieje szansa na dalsze poszerzanie frontu eksploatacyjnego kopalni?


To oczywiste. Plany produkcyjne na lata 2019-2020 zakładają wzrost wydobycia z 2,1 mln do 2,2 mln ton rocznie. Chcemy poszerzać front eksploatacyjny przy zachowaniu 6 do 8 przodków robót przygotowawczych wspomaganych w zależności od potrzeb 4-6 przodkami firm zewnętrznych. W ten sposób będziemy mogli wykonać do 10 000 m robót przygotowawczych rocznie. W powiązaniu z dalszymi działaniami wspomagającymi zwiększenie efektywności, tj. wdrażaniem jazdy ludzi na przenośnikach taśmowych i kolejkami podwieszanymi, profilaktyką zagrożenia klimatycznego oraz działaniami organizacyjnymi, planujemy osiągnięcie w 2021 r. modelu docelowego wydobycia na poziomie 2,35 mln ton rocznie przy wykonywaniu ok. 8500-9000 m robót przygotowawczych.