W ,,Wesołej" trwają alokacje


Kopalnia „Mysłowice-Wesoła” wprowadza program naprawczy, który ma ją uratować. Przeniesienie części infrastruktury do Spółki Restrukturyzacji Kopalń i zmniejszenie zatrudnienia – to główne  środki do uzyskania lepszego wyniku ekonomicznego w 2018r. 


- Bardzo trudna sytuacja w kopalni „Mysłowice-Wesoła” to następstwo nie tylko tragicznego wypadku , który w październiku 2014roku wstrząsnął opinią publiczną w całym kraju i  konsekwencje którego odczuwamy do dnia dzisiejszego na naszej kopalni,  lecz przede wszystkim błędne decyzje poprzednich ekip rządzących dotyczące zarządzania złożami, prowadzące wręcz do rabunkowej gospodarki. Takie działania doprowadziły do sytuacji, że  z jednej z najlepszych kopalń w polskim górnictwie staliśmy się kopalnią „przeciętną” przynoszącą straty i walczącą dziś o swoje przetrwanie – tłumaczy Antoni Skutnik – pełniący obowiązki przewodniczącego Związku Zawodowego Górników w Polsce.


W kopalni rozpoczął się program naprawczy, który do końca roku ma przynieść zamierzony efekt. Do tego czasu zatrudnienie ma się zmniejszyć o ponad 500 osób i wynieść na koniec roku ok. 3200 pracowników. Osiągnięcie takiego poziomu zatrudnienia kopalnia zamierza osiągnąć poprzez : naturalne odejścia na emerytury i renty,  skorzystanie  z wcześniejszych odejść do Spółki Restrukturyzacji Kopalń oraz alokacje na kopalnie: Ziemowit, Piast, Bolesław Śmiały i kopalnie rudzkie.

 

- Nie mamy wyjścia. Trzeba ratować kopalnię. Przedstawiciele Zarządu PGG twierdzą, że nikt nie straci pracy – mówi „Górnikowi” Antoni Skutnik.  Aby ograniczyć w tym roku do minimum straty kopalni oraz doprowadzić w przyszłym roku i latach następnych do poprawy sytuacji ekonomicznej a tym samym utrzymania miejsc pracy, niezbędne jest wprowadzenie programu naprawczego – dodaje lider ZZG w Polsce.


 Główne założenia  tego programu to przede wszystkim:
-  Przekazanie do Spółki Restrukturyzacji Kopalń oznaczonej części zakładu górniczego -  zbędnej infrastruktury dołowej i powierzchniowej, którą stanowią:
* trzy szyby wraz z wyrobiskami dołowymi o długości ok. 27 km
* infrastruktura powierzchniowa w tym 36 obiektów budowlanych w rejonach w/w szybów

 

Zbycie oznaczonej części KWK „Mysłowice-Wesoła” spowoduje znaczną redukcję ponoszonych kosztów utrzymania oraz przeniesienie koncentracji robót wydobywczych spod terenów  zurbanizowanych, które generują koszty związane z usuwaniem szkód górniczych, pod kompleksy leśne, gdzie te koszty są znacznie ograniczone.


- Kolejnym krokiem jest zmniejszenie zatrudnienia do poziomu, przy którym wskaźnik wydobycie /do ilości zatrudnionych wzrósłby do wielkości pozwalającej  kopalni „ Mysłowice-Wesoła” opuścić niechlubne ostatnie miejsce wśród kopalń Polskiej Grupy Górniczej.


- Redukcja zatrudnienia jak zwykle to bardzo trudny temat, gdyż dotyczy bezpośrednio pracownika , a zarazem członka naszego związku, jednak z zapewnień zarządu firmy wynika, że nikt z pracowników naszej kopalni nie straci pracy, mankamentem dla niektórych może być alokacja na inne sąsiednie kopalnie, gdyż taka sytuacja będzie nieunikniona dla niektórych pracowników kopalni. Już rozpoczęło się przenoszenie na inne kopalnie pracowników, którzy taką chęć wyrazili poprzez złożenie odpowiednich podań. Ponadto planuje się przekazanie do SRK S.A. części pracowników powierzchni chcących skorzystać z  Jednorazowych Odejść Pracowniczych tzw. JOP oraz urlopów dla pracowników przeróbki – informuje Skutnik.


Nie przynoszenie strat, a wręcz przynoszenie zysków to cel na kolejne lata i główne założenia funkcjonowania  kopalni. Wszystkie działania są temu podporządkowane, aktualnie trwają prace mające na celu udostępnienie nowych, dziewiczych rejonów eksploatacyjnych pola  C (pokład 416, 501 ,510) i pola S. Dotarcie do tych złóż pozwoli kopalni na stabilizację i pewny byt. Jednak nie nastąpi to wcześniej niż za trzy lata, a do tego czasu kopalnia musi wprowadzić wszelkie działania, które pozwolą na utrzymanie aktualnych  miejsc pracy naszych pracowników.


Jarosław Bolek