Górnictwo: istotne pytania czekają na odpowiedzi

 

 

Rok 2017 zapowiada się jako ten, w którym dużo będzie się działo w branży górniczej, podlegającej cały czas trudnym procesom restrukturyzacyjnym.

 

Nasuwa się więc wiele pytań dotyczących górnictwa. Między innymi, jakie decyzje zapadną w roku 2017 w kontekście tego, że 18 listopada 2016 roku Komisja Europejska zaakceptowała program pomocowy dla sektora węgla kamiennego. Co to będzie oznaczać dla polskiego górnictwa? Czy i które kopalnie trafią w 2017 roku oraz w latach kolejnych do Spółki Restrukturyzacji Kopalń? Czy górnicze związki zawodowe są świadome konieczności likwidacji kopalń, które od lat generują straty i są balastem dla spółek węglowych?

 

Niebawem powinien być gotowy program dla górnictwa do roku 2030. Od razu nasuwa się wiele pytań, a wśród nich choćby takie: jakie są najważniejsze punktu tego programu? Ile węgla kamiennego będzie potrzebować polska gospodarka w kolejnych latach?  Czy będziemy w stanie dostarczyć polskiej elektroenergetyce surowiec z polskich kopalń, czy też konieczne będzie nabywanie węgla zagranicą? A jeśli tak, to w jakiej wielkości?

Nakłady inwestycyjne w polskim górnictwie uległy drastycznemu obniżeniu. Pojawia się zatem fundamentalne pytanie o to, jakie będą tego konsekwencje dla górnictwa?

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, powiedział niedawno w wywiadzie dla wnp.pl: „Jeśli będziemy mieli w Polsce na to kapitał, to przy całej złożoności procesu inwestycyjnego, który w górnictwie trwa do dziesięciu lat, możemy jeszcze zdążyć. Jeśli nie zdążymy, to zrealizuje się doktryna, w której państwo oparte na energetyce węglowej nie będzie w stanie dostarczyć jej własnego surowca. I kraj skazany energetycznie na węgiel przez najbliższe trzydzieści lat stanie się jego największym rynkiem zbytu w Europie”. Czy należy się obawiać takiego scenariusza, na ile realne jest jego spełnienie?

Kolejne pytanie, które można często usłyszeć: czy rząd nie jest zakładnikiem górniczych związków zawodowych w kontekście wcześniejszych obietnic, że nie dojdzie do likwidowania kopalń?

I kolejne: czy można mówić o jakichś postępach w zakresie negocjowania nowych układów zbiorowych pracy w spółkach węglowych, czy też sprawa ta stoi tak naprawdę w miejscu?

Na rynku mamy do czynienia ze wzrostem cen węgla energetycznego i koksowego, ale często można usłyszeć, że nie jest to raczej trwały trend. To, jak to w końcu jest i jak będzie z tymi cenami?

Co jest obecnie największym problemem w procesie restrukturyzacji branży?

Czy mamy w ogóle realną alternatywę dla węgla?

Czy ostatecznie Katowicki Holding Węglowy zostanie przyłączony do Polskiej Grupy Górniczej? Jak takie połączenie zostanie przeprowadzone?

 

Jak podała Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, w ostatnich pięciu latach górnictwo przekazało do budżetu i związanych z nim instytucji 44,8 mld zł, czyli 34 proc. swoich wpływów ze sprzedaży węgla.

Prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Janusz Olszowski powiedział w wywiadzie dla wnp.pl: „Jednym z głównych warunków determinujących dalsze funkcjonowanie polskiego górnictwa węgla kamiennego jest zweryfikowanie polityki fiskalnej państwa tak, by dostosować poziom obligatoryjnych obciążeń branży do jej możliwości płatniczych. Nie chodzi nam tylko o podatki, ale również o inne obligatoryjne obciążenia. Na przykład opłata eksploatacyjna to nie jest podatek. Fundusz likwidacji zakładu górniczego również nie jest klasyfikowany jako podatek. A jest tego około 400 mln zł żywej gotówki na kontach” - zaznaczył Janusz Olszowski.

Jak wskazują szacunki, w tym okresie średnie obciążenie jednej tony węgla z tytułu różnych danin wynosiło ok. 100 zł. Pojawia się więc pytanie, jak w tej sytuacji rodzime górnictwo ma być konkurencyjne?

W trakcie ostatnich obrad Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników powzięto wspólne stanowisko w zakresie poluzowania obciążeń branży. Czy ten postulat zostanie zrealizowany? Co na to ostatecznie powie resort finansów?

 

I kolejne pytanie: co ze sprawą deputatów węglowych? Czy, jak i kiedy ta kwestia zostanie załatwiona?


I wreszcie: czy jest szansa na to, by rodzime spółki węglowe mogły na przestrzeni kolejnych lat rozpocząć budowę nowych kopalń?

To tylko niektóre z całego mnóstwa pytań, które nurtują środowisko górnicze oraz branżę elektroenergetyczną.

I nie tylko je, zważywszy na fakt, iż nasza energetyka węglem stoi, a jest to przecież dziedzina oddziałująca na całą polską gospodarkę. Jesteśmy niezmiernie ciekawi, jakie odpowiedzi na powyższe pytania przyniesie nam rok 2017 oraz lata następne.

Jerzy Dudała