KHW przetrwa mimo czarnych wizji, a związki deklarują, że nie oddadzą kopalń bez walki

 

 

Rodzime górnictwo, mimo wzrostu cen węgla, nadal pozostaje w trudnej sytuacji. W największych tarapatach znajduje się obecnie Katowicki Holding Węglowy, który ma być restrukturyzowany. Mnożą się pytania o to, w jakiej formule holding będzie funkcjonował w przyszłym roku.

 

Czarne wizje na bok?

 

- Na dzień dzisiejszy, mimo straszenia różnymi czarnymi wizjami, a także mimo radykalnych głosów mówiących wręcz o braku środków na wypłaty czy o upadłości Katowickiego Holdingu Węglowego, wszystko wskazuje na to, że do końca roku Katowicki Holding Węglowy przetrwa - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce, współprzewodniczący Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. - Pytanie natomiast, w jakiej formule holding będzie funkcjonował w nowym roku. Na pewno będą decyzje dotyczące kopalń Śląsk i Wujek, które walczą o przetrwanie. Nadzieje daje trwająca zwyżka cen węgla. Z pewnością jednak będzie potrzeba również innych działań restrukturyzacyjnych. Jedno jest pewne, że związkowcy bez walki tych kopalń nie oddadzą - podkreśla Wacław Czerkawski.


I wskazuje, że te osoby, które postanowią przejść na urlopy górnicze, będą miały taką mozliwość.

- Mamy coraz więcej różnych problemów, a to nakazuje pilne zwołanie Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników - zaznacza Wacław Czerkawski. - Mamy już oficjalny wniosek Makoszów, jest też problem kopalni Krupiński znajdującej się w strukturach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, no i oczywiście jest palący problem związany z sytuacją Katowickiego Holdingu Węglowego - podkreśla Czerkawski.

Przypomina zarazem, że pozostaje cały czas kwestia przyjęcia programu dla górnictwa do roku 2030.

- Mimo że mówimy o programie dla branży w perspektywie długofalowej, bowiem do roku 2030, to nierozerwalnie wiąże się on z bieżącymi problemami sektora węglowego, które należy rozwiązać - zaznacza Wacław Czerkawski. - Dlatego też będę zabiegał o zwołanie Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników możliwie jak najszybciej, jeszcze w pierwszej połowie listopada - podkreśla Wacław Czerkawski.

28 pażdziernika Enea podpisała z Węglokoksem i Towarzystwem Finansowym Silesia list intencyjny wyrażający wstępne zainteresowanie zaangażowaniem finansowym w Katowicki Holding Węglowy lub aktywa KHW.

Enea podała w komuniakcie, że zaangażowanie inwestorów w KHW jest uzależnione od spełnienia wielu warunków związanych m.in. z przedstawieniem akceptowalnego biznesplanu i modelu finansowego oraz uzyskaniem wymaganych zgód korporacyjnych.

 

W Enei zaznaczają, że ostateczne decyzje Inwestorów co do zaangażowania w KHW zostaną podjęte między innymi po analizie przeprowadzonego badania due diligence oraz po ustaleniu ostatecznego kształtu wszystkich pozostałych uzgodnień.


Wszyscy mają pod górkę

 

List intencyjny jest potwierdzeniem wcześniejszych zapowiedzi Ministerstwa Energii, że Enea, Węglokoks i TF Silesia zaangażują się w ratowanie KHW.

Inwestorzy - według wcześniejszych założeń - mają wnieść do KHW łącznie ok. 700 mln zł, z czego najwięcej, bo 350 mln zł, ma przypaść na Eneę, 200 mln zł na wnieść TF Silesia, natomiast Węglokoks 150 mln zł.

Ministerstwo Energii chciałoby, żeby umowa z inwestorami została zawarta do końca listopada, bądź niewiele później.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski i wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski spotkali się 24 października z zarządem i stroną społeczną Katowickiego Holdingu Węglowego.

Minister Krzysztof Tchórzewski przyznał, że do uzyskania stabilności KHW nie wystarczy samo dokapitalizowanie i porozumienie z bankami, ale potrzebne również będą inne działania po stronie spółki, w tym te w zakresie tempa restrukturyzacji i inwestycji.

Całe rodzime górnictwo, mimo wzrostu cen surowca, nadal pozostaje w trudnej sytuacji. We wrześniu br. sprzedaż węgla z polskich kopalń, która w poprzednich miesiącach wynosiła od 5,3 do 6,5 mln ton, przekroczyła 8,4 mln ton. Stan zapasów węgla uległ zmniejszeniu o około 2,3 mln ton.

Jak podał katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu we wrześniu bieżacego roku mieliśmy do czynienia ze skokowym  wzrostem sprzedaży węgla. Towarzyszyło mu zmniejszenie ilości surowca na zwałach.

We wrześniu br. wydobycie węgla wyniosło prawie 6,2 mln ton, natomiast sprzedaż wyniosła ponad 8,4 mln ton (we wrześniu 2015 roku było to około 6,4 mln ton).

Zapasy węgla w końcu września wynosiły przeszło 3,4 mln ton, wobec przeszło 5,7 mln ton na koniec sierpnia br. Po ośmiu miesiącach 2016 roku średnia cena węgla wyniosła 231 zł za tonę. Jeśli chodzi o węgiel energetyczny było to 213 zł za tonę, jeżeli natomiast chodzi o koksowy było to 310 zł za tonę.

Jerzy Dudała