Wacław Czerkawski: intencją zarządu KW jest zabrać, obniżyć, zwolnić!


Prezes Kompanii Węglowej Krzysztof Sędzikowski ani słowem się nie zająknął o tym, że zagrożona jest wypłata Barbórki - mówi dla portalu wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.

 

Górnicy w Kompanii Węglowej mocno niepokoili się, że może nie starczyć środków na wypłaty. Kompania podała, że wypłaty za wrzesień będą w terminie i że jest też zapewnione finansowanie na listopad. Jak Pan ocenia położenie Kompanii?

 

- Dożyliśmy ciekawych czasów, kiedy fakt, że są środki na wypłaty przedstawia się jako sukces zarządu w liście do górników. (Zobacz: Prezes KW: wypłaty za wrzesień w terminie)

Jakoś prezes Kompanii Węglowej Krzysztof Sędzikowski ani słowem się nie zająknął o tym, że zagrożona jest wypłata Barbórki, będącej elementem wynagrodzenia.

O tej porze, zgodnie z podpisanym w styczniu porozumieniem, tzw. Nowa Kompania Węglowa miała hulać na całego. I mieliśmy rozmawiać o jej dalszym rozwoju, a nie o tym, jak tu z miesiąca na miesiąc organizowane są wypłaty!

W jakim kierunku rozwinie się Pańskim zdaniem sytuacja w Kompanii Węglowej?

- Wszystko wskazuje na to, że zarząd Kompanii Węglowej szykuje grunt pod rozwiązania rodem z Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Bardzo łatwo napisać ładny liścik do załogi, skrywając przy tym prawdziwe intencje. A te są jednoznaczne: zabrać, obniżyć, zwolnić! Przypominam, że zgodnie z porozumieniami dopiero po powstaniu tzw. Nowej Kompanii Węglowej miały być prowadzone rozmowy na temat działań, które pomogłyby Kompanii przejść przez trudny okres dekoniunktury.

Co Pan postuluje?

- Zarząd Kompanii Węglowej musi się na coś zdecydować. Albo się zdecyduje na to, że trzeba rozmawiać, albo pominie dialog, co będzie prowadzić do protestów. Właśnie do nich będą prowadzić działania zmierzające do odebrania górnikom części świadczeń.

Rozmawiał: Jerzy Dudała